Ta strona wykorzystuje pliki cookies (pol.:ciasteczka)
Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies (pol.: ciasteczka). Korzystając ze strony internetowej Marwit wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania zawartości naszych serwisów.
Dowiedz sie więcej na temat polityki cookies »

Apetycznie roślinna kuchnia!

Zapraszamy do lektury smakowitego wywiadu z Katarzyną Gubałą, promotorką zdrowego odżywiania, autorką najnowszej książki „Wege w kwadrans” i redaktor naczelną magazynu „Ekostyle”, w którym zdradza tajniki szybkiej roślinnej kuchni.

Marwit: Skąd pomysł na „Wege w kwadrans” - książkę ze 125 przepisami kuchni roślinnej?

Katarzyna Gubała: Kluczem do odpowiedzi na to pytanie i zarazem najważniejszy w tej książce jest tytuł: „Wege w kwadrans”. Prawie wszystkie dania, które znalazły się tutaj da się zrobić, ugotować lub przynajmniej wszystko przygotować w kwadrans. To bardzo mało czasu.

Dla mnie najważniejsze podczas tworzenia tej książki było obalenie mitu, że kuchnia roślinna, zarówno wegetariańska, jak i wegańska, jest skomplikowana i pracochłonna. A to nieprawda.

„Wege w kwadrans” ma to nam uzmysłowić. Da się zrobić hummus, pesto, makaron czy budyń w piętnaście minut. A danie, które powstanie z bazowania na tych zdrowych roślinach będzie zbilansowane, wartościowe i da nam mnóstwo zielonej energii.

Marwit: Jakie są największe zalety kuchni roślinnej?

Katarzyna Gubała: Kiedy w naszej diecie postawimy na warzywa i owoce to wygrywamy zdrowie. To jest największa zaleta diety roślinnej. Każdego dnia mamy zbilansowany posiłek pełen witamin i mikroelementów. Zdrowe soki , warzywne zupy czy pyszne sałatki produkowane przez Marwit – to przecież esencja naszego odżywiania.

I na to powinniśmy w pierwszej kolejności postawić, kiedy chcemy być zdrowsi. 



Dieta wegańska pomaga złagodzić nawet takie schorzenia jak alergie, reumatoidalne zapalenie stawów czy problemy z cukrem. Dzięki diecie roślinnej nie krzywdzimy zwierząt. Nie stawiamy na hodowlę przemysłową, nie wspieramy podawania zwierzętom antybiotyków i hormonów. W konsekwencji to my żyjemy dłużej. I trzecim powodem, dla wielu może odległym, jest ekologia. Jeśli decydujemy się na dietę roślinną możemy wspierać ochronę środowiska, nie zanieczyszczamy naszej planety mięsnymi odpadkami, nie wspieramy przemysłu mięsnego, który mocno uszkadza ziemię. 


Marwit: Nie tylko promujesz dietę roślinna, ale też szkolisz najlepszych polskich kucharzy z diety wegańskiej. Czy to prawda?

Katarzyna Gubała: Tak. Zaczęło się od studiowania diety roślinnej i indywidualnego doradztwa dla ludzi. Z czasem jednak okazało się, że dużo lepszym, i o niebo skuteczniejszym sposobem, jest szkolenie szefów kuchni z diety wegańskiej. Przecież to my roślinożercy, idąc do restauracji, chcemy zjeść coś zdrowego. I do niedawna z tym wyborem było trudno. Ludziom na hasło „wege” serwowano pierogi ruskie czy placki ziemniaczane, a szczytem luksusu były placki z cukinii.

Postanowiłam założyć firmę VEGLAB i szkolić u źródła, czyli szefów kuchni. I to nie byle jakich, bo tych z pierwszych stron gazet, zwycięzców programów kulinarnych, z gwiazdkowych hoteli czy odznaczonych prestiżowymi nagrodami restauracji. Dzięki takiej pracy na nasze talerze trafia brownie z czerwonej fasoli czy tatar z suszonych pomidorów. To moje osobiste sukcesy, które sprawiają, że bardzo dużo osób może wybrać czy w danym lokalu chce zjeść mięso czy może jednak wybrać pełnowartościowy i zbilansowany posiłek roślinny. Oto właśnie chodzi. O zdrowe wybory. I ja tego uczę w restauracjach i hotelach.

 

Marwit: Jak przebiegał proces tworzenia książki „Wege w kwadrans”?

Katarzyna Gubała: Każde z dań zostało przeze mnie ugotowane i… zjedzone przez moją rodzinę, czyli męża i córkę. Nim jednak zabieraliśmy się do posiłku, po prostu fotografowałam nasze śniadania, obiady i desery. Wszystkie zdjęcia potraw zostały wykonane iPhonem w naszym studiu kulinarnym. Dopiero o sesję rodzinną do książki poprosiłam profesjonalnego fotografa Bartka Janiczka. Wyszło pięknie. I smacznie. Jest to już moja piąta książka, a trzecia kulinarna. Nigdy nie wiem ile czasu zajmie mi zrobienie książki wege, bo… nie wiem, co będziemy jeść. Nie jestem zwolenniczką gotowania dań dla pięknych zdjęć, a potem wyrzucania wszystkich potraw, gdy już zakończyła się ich stylizacja. W imię zasady niemarnowania jedzenia każdy z moich posiłków został zjedzony tuż po zdjęciach. I to jest chyba najfajniejsze w robieniu takich projektów.

Marwit: Jaki jest Twój ulubiony przepis?

Katarzyna Gubała: Mam wrażenie, że jestem uzależniona od kręcenia hummusu. Nawet na wakacje zabieram blender, żebym mogła w wolnej chwili „ukręcić” jakiś pyszny hummus. Dzięki temu mogę jeść zdrowo, gdzie tylko chcę, także na końcu świata.



Marwit: A składnik roślinny?

Katarzyna Gubała: Lubię dynie, buraki, marchewki. Tworzę z nich niezliczone wariacje zup, pieczonych pasztetów i past. Wszystko szybko i ze smakiem.

Marwit: A może jest roślina, której nie lubisz używać w kuchni?

Katarzyna Gubała: Kiedyś nie lubiłam kminku. Jego smak mi bardzo przeszkadzał, ale odwiedzając naszych sąsiadów Czechów czy Niemców musiałam się do kminku przyzwyczaić lub wydłubywać go z każdego niemal dania czy pieczywa. Odpuściłam. Teraz kminek toleruję. Choć gdybym mogła – zamieniłabym go na kumin rzymski.

Marwit: Jak, w 3 słowach, można by podsumować Twoją wizję kuchni roślinnej?

Katarzyna Gubała: Zdrowie, smak, ahimsa (to ostatnie słowo pochodzi z sanskrytu i oznacza niekrzywdzenie, zarówno zwierząt, jak i ludzi).

Marwit: Który z produktów Marwit jest Twoim ulubionym?

Katarzyna Gubała: Mam niejasne podejrzenia, że jestem „uzależniona” od soku marchewkowego i smoothie z mango. Kiedy ich brak w mojej lodówce, zaczynam zachowywać się nerwowo i szukam najbliższego sklepu, gdzie uzupełnię zapasy. Dobrze, że sklep mam pod blokiem. I jest czynny do późna!

 

 

Marwit: Bardzo dziękujemy za rozmowę i tak apetyczne informacje o kuchni roślinnej. Do zobaczenia!

Spodobał Ci się nasz pomysł?

Daj nam znać na naszym profilu

Marwit - line
Pobierz Marwitowinki
Marwitowinki
Sprawdź nasze przepisy
Przepisy Marwit